niedziela, 5 lutego 2012

Na poligonie w Żaganistanie

Posterunki COP trochę na spocznij...
  Poligon w Żaganiu czasami wygląda jak afgańskie krajobrazy. W styczniu zmarznięty piasek i brak drzew, do tego na horyzoncie fortyfikacje ziemne bazy ogniowej, jak żywcem przeniesionej z Afganistanu do Polski. W polu widzenia brakuje jeszcze afgańskich kalat, tradycyjnych domów okolonych glinianymi murami. Tutaj ćwiczą żołnierze, którzy przygotowują się do misji w kolejnej, XI zmianie Polskich Sił Zadaniowych w ramach ISAF. Obecnie trenują spadochroniarze z 6 Brygady Powietrzno-Desantowej oraz operatorzy Jednostki Wojskowej Komandosów. Miłą różnicą jest to, że jednak min-pułapek tutaj nie ma, oczywiście poza pasami taktycznymi, gdzie się trenuje zachowania na drogach zagrożonych atakami IED.


  Na poligonie operatorzy z Lublińca czują się jak u siebie w domu. Znają każdy kąt, drogi dojazdowe, których jest mnóstwo i rozpościerają się gęstą, pajęczą siecią po rozległym terenie leżącym pomiędzy Żaganiem i Świętoszowem.
Zakładnicy i aresztowanie przestępców to główne zadania komandosów

   Dynamicznym ćwiczeniem zakończyli proces certyfikacji. Ten ostatni egzamin oznacza, że teraz już pozostanie tylko pakowanie się i przygotowanie do wyjazdu. W Afganistanie nie będą już mieli szansy na poprawienie błędów lub niedoskonałości w szkoleniu. Efekty operacji polskich sił specjalnych w ramach ISAF pokazują jednak, że szkoleniowcy przewidzieli zagrożenia a dowódcy wycisnęli ze swoich ludzi wszystko, co mogło się przydać.
  Można odnieść wrażenie, że zespół szkoleniowy JWK skromnie stoi z  boku i tylko obserwują efekty swojej pracy podczas certyfikacji. Jednakowoż chyba są dumni ze swojego dzieła...

Ziemne obwarowanie bazy ogniowej na poligonie w Żaganiu przypomina podobne obiekty w Afganistanie. Jest tylko trochę zimniej...

Żołnierze z 6 Brygady Powietrzno-Desantowej podpatrują kolegów z Lublińca. Ciekawe co myślą...


Jestem z Gdyni. Nasi już tu byli...jak widać. Graffiti na jednym z obiektów do ćwiczeń taktycznych

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz